Przejdź do treści

Od końca lutego 1944 r. nad Lublinem coraz częściej pojawiały się sowieckie samoloty rozpoznawcze. Niemcy ogłaszali alarmy przeciwlotnicze, które po krótkim czasie odwoływano. 11 maja 1944 r. ok. godz. 21.30 nad miasto nadleciały sowieckie samoloty bombowe Pe-2, które zrzuciły zawieszone na spadochronach flary oświetlające cel ataku. 

 

Następna fala bombowców zasypała Lublin bombami. Według różnych danych w nalocie uczestniczyło ok. 40 bombowców Pe-2. Mieszkańcy Lublina, pomni niemieckich nalotów z września 1939 r. podczas którego Luftwaffe używała bomb burzących, wybiegali z budynków na otwartą przestrzeń i tam ginęli: Sowieccy lotnicy oprócz bomb burzących ogólnego przeznaczenia typu FAB (100 i 250 kg) zrzucali bomby odłamkowe AO o różnym wagomiarze. 

 

Atak był chaotyczny, a rozrzut celów duży. Mieszkańcy Lublina i okolic ginęli m.in. na łące nad Czerniejówką oraz na niezabudowanych parcelach i ogrodach przy budynkach. W kamienicy przy Targowej 3 zginęło 29 osób. Wiele bomb padło na ulice Bychawską, Lubartowską i Zemborzycką, przy ul. Podwale, w pobliżu Starego Miasta, wiaduktu kolejowego na Wrotkowie, Abramowic oraz w rejonie obozu zagłady Majdanek. Bomby uszkodziły m.in. południowo-zachodni narożnik hotelu Europejskiego (ob. Europa) i zniszczyły fragment obiektu od północy. Straty niemieckie były znikome. 

 

Podczas trwającego ok. 1,5 godziny nalotu zginęło 205 osób. Zidentyfikowano 198 ofiar. Najmłodszy zabity, Leon Kot miał zaledwie miesiąc, zginęła także jego 10-letnia siostra Barbara. Najstarsza z ofiar, Maria Szlapińska liczyła 83 lata. Wśród siedmiu niezidentyfikowanych ofiar była trzyosobowa rodzina z Włodzimierza Wołyńskiego. Zginęli na stacji kolejowej, gdy jedna z bomb trafiła bezpośrednio w wagon towarowy, którym podróżowali wraz z dobytkiem. Co najmniej 150 osób odniosło rany. Kilkadziesiąt budynków uległo zniszczeniu. Nalot nie miał żadnego uzasadnienia militarnego: linia frontu przebiegała ok. 150 km od Lublina. Walki o miasto rozpoczęły się dwa miesiące później, po 21 lipca 1944 r. i trwały do 25 lipca. 

 

83 lata. Wśród siedmiu niezidentyfikowanych ofiar była trzyosobowa rodzina z Włodzimierza Wołyńskiego. Zginęli na stacji kolejowej, gdy jedna z bomb trafiła bezpośrednio w wagon towarowy, którym podróżowali wraz z dobytkiem. Co najmniej 150 osób odniosło rany.  

 

Kilkadziesiąt budynków uległo zniszczeniu. Nalot nie miał żadnego uzasadnienia militarnego: linia frontu przebiegała ok. 150 km od Lublina. Walki o miasto rozpoczęły się dwa miesiące później, po 21 lipca 1944 r. i trwały do 25 lipca. 

 

Zmarły w grudniu 2016 r. świadek nalotów na Lublin Stefan Przesmycki wspominał: „Polacy mieli widzieć, że ze wschodu nadciąga potężna armia i mieli poznać jej siłę” i podkreślał, że nalot na Lublin miał wyłącznie charakter terrorystyczny, a nie militarny. Atak miał sparaliżować opór polskiej ludności wobec zbliżających się sowieckich „wyzwolicieli”, a nie wyeliminować niemieckie jednostki wojskowe stacjonujące na terenie Lublina i w jego okolicy. 

 

W PRL sowiecki nalot na Lublin był całkowicie przemilczany. Fakt bombardowania dokonanego przez „wyzwolicieli” nie pasował komunistycznej władzy do mitu założycielskiego tzw. „Polski Lubelskiej”. Publikowano wyłącznie informacje o niemieckich nalotach z 2, 9 i 13 września 1939 r. 

 

O lubelskiej tragedii niechętnie mówiono i pisano także po 1989 r. Jednym z nielicznych, który badał tragiczne wydarzenie był wspomniany Stefan Przesmycki. W 2009 r. wydał on w niewielkim nakładzie książkę „Bombardowanie Lublina przez lotnictwo sowieckie 11 maja 1944”. 

 

Lublin nie był jedynym celem sowieckich nalotów na okupowaną przez Niemców Polskę. Od czerwca 1941 r. do wiosny 1945 r. wielokrotnie atakowały m.in. Warszawę, Białystok, Kraków Sokołów Podlaski, Sieradz, Grodzisk Mazowiecki, Niepokolanów, Skarżysko-Kamienną. W kilku przypadkach miasta bombardowano już po opuszczeniu go przez oddziały Wehrmachtu – zginęli cywile. 

 

W Grodzisku sowieccy lotnicy ostrzelali z broni pokładowej miejskie targowisko, zabijając co najmniej 300 cywilów. Szacuje się, że w trakcie sowieckich nalotów zginęło łącznie co najmniej dwa tysiące osób, w tym wiele kobiet i dzieci. Zniszczeniu uległo dziesiątki budynków. 

Dla spragnionych wiedzy: 

S. Przesmycki, „Bombardowanie Lublina przez lotnictwo sowieckie 11 maja 1944, Lublin, 2009