Przejdź do treści

W kalendarium polskich świąt państwowych 3 maja to dzień szczególny. Upamiętnia bowiem starania naszych przodków na rzecz naprawy ustroju Rzeczypospolitej. Ta bowiem, za sprawą ekspansjonistycznie usposobionych sąsiadów – Rosji, Austrii i Prus – przez niemal cały wiek XVIII pozostawała w stanie chronicznej słabości. 

 

Wszelkie starania na rzecz naprawy anachronicznego systemu politycznego były przez dwory wspomnianych państw konsekwentnie sabotowane. Zwolennicy reform wykorzystali zaangażowanie Rosji w wojnę z Turcją (1787-1792) i w toku Sejmu Czteroletniego (1788-1792) gruntownie system polityczny Rzeczypospolitej zreorganizowali. Zwieńczeniem ich starań okazała się ustawa zasadnicza, uchwalona 3 maja 1791 r. 

 

Mimo że Konstytucją 3 Maja przetrwała ledwie rok (brutalnie zdławiona rosyjską i pruską interwencją), to jednak stała się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla kolejnych pokoleń Polaków.  

 

Nic zatem dziwnego, że pamięć o Konstytucji 3 Maja z pełnym zaangażowaniem celebrowano już po z trudem odzyskanej i wybronionej niepodległości. Władze państwowe dokładały starań by obok 11 listopada, również ten dzień upamiętniano z pełną pompą i przy zaangażowaniu wszelkich dostępnych środków. Ponadto nie wzbudzało ono kontrowersji porównywalnych z wspomnianym świętem listopadowym, dla sympatyków m.in. narodowej demokracji jednoznacznie kojarzonym z obozem politycznym skupionym wokół marszałka Piłsudskiego. 

 

Stąd „majową jutrzenkę” witano przy wtórze defilad, pokazów sprawności Wojska Polskiego oraz służb mundurowych. Nie mogło również zabraknąć uroczystych przemówień przedstawicieli władz państwowych, w tym m.in. prezydenta i Marszałka Polski. Niniejsze święto było zatem jedną z kluczowych opowieści w ramach ówczesnej narracji tożsamościowej, a tym samym konsolidacji społeczeństwa. 

 

Do udziału w obchodach święta ustanowionego oficjalnie 29 kwietnia 1919 r. świadomych obywateli II Rzeczypospolitej nie trzeba było szczególnie mocno zachęcać. Jeszcze bowiem w trakcie I wojny światowej, po wycofaniu się Rosjan z dotąd przez nich zajmowanych ziem polskich, spontanicznie organizowano liczne i na ogół tłumne manifestacje.  

 

Czas pokazał, że o tym  wielkim osiągnięciu naszych przodków nie zapomniano również pośród mroków niemieckiej i sowieckiej okupacji. Jest to już jednak osobna historia.  

 

Dla spragnionych wiedzy: 

 

E. Kaszuba, System propagandy państwowej II Rzeczypospolitej (1926-1939) w: „Dzieje Najnowsze” nr 35/3 (2003), s. 3-25 

F. Kusiak, Życie codzienne oficerów Drugiej Rzeczypospolitej, Warszawa 1992

R. H. Lord, Drugi rozbiór Polski, Warszawa 1984