Skip to main content

Z przykrością przyjęliśmy wiadomość o drugim już w ciągu zaledwie trzech dni akcie wandalizmu wymierzonym w siedzibę Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Nowym Jorku. Do kolejnego zdarzenia doszło 29 maja. Dotąd niezidentyfikowani sprawcy oblali czerwoną farbą elewację budynku, w tym drzwi wejściowe. Dewastacji uległ również znajdujący się przy konsulacie pomnik Jana Karskiego w formie tzw. ławeczki.

Zdaniem kierującego placówką konsula Mateusza Sakowicza obecnie nie ma podstaw, aby dopatrywać się w tym zdarzeniu podłoża politycznego. Niemniej powtórzenie się podobnych incydentów w tak krótkim czasie skłania do szerszej refleksji nad poziomem poszanowania miejsc pamięci oraz symboli związanych z historią Polski.

Instytut Strat Wojennych zdecydowanie potępia wszelkie akty niszczenia miejsc pamięci i obiektów reprezentujących Rzeczpospolitą Polską. Szczególnie bolesne jest dla nas, że ofiarą tego aktu wandalizmu stało się również miejsce upamiętniające Jana Karskiego – człowieka, który całe swoje życie poświęcił walce o prawdę, wolność i godność drugiego człowieka. Niezależnie od motywacji sprawców, takie działania godzą nie tylko w materialne symbole pamięci, lecz także w wartości, które te symbole reprezentują.

W Instytucie Strat Wojennych im. Jana Karskiego odbieramy zaistniałą sytuację ze szczególnym smutkiem. Nieprzypadkowo, ponieważ to właśnie Jan Karski podjął się u schyłku 1942 r. niezwykle trudnej misji przedostania się z okupowanej przez Niemców Europy do Wielkiej Brytanii, a następnie poinformowania przywódców państw alianckich i światowej opinii publicznej o zbrodniach dokonywanych przez III Rzeszę na ludności żydowskiej. 

Czy był to jedynie incydent, czy znak czasów, pozostanie przedmiotem ocen i interpretacji. Pewne jest jednak jedno: pamięć o Janie Karskim i wartościach, którym służył przez całe życie, nie może zostać zamazana ani przez farbę, ani przez akty wandalizmu. To ona pozostaje najtrwalszym świadectwem jego misji.