Skip to main content

Mimo że od zakończenia II wojny światowej upłynęło już ponad osiem dekad, to jednak za sprawą coraz to nowych odkryć (by wspomnieć zeszłoroczne odnalezienie bandery okrętu flagowego Flotylli Pińskiej ORP Admirał Sierpinek) wciąż trafiają do nas kolejne świadectwa tego jak dotąd największego konfliktu zbrojnego w dziejach ludzkości. 

 

Należy do nich także cenna pamiątka udziału Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w zdławieniu niemieckich machiny wojennej podczas walk we Francji latem 1944 r. Mowa tu o srebrnej bransoletce-nieśmiertelniku, odnalezionej przez młodego mieszkańca Francji za pomocą wykrywacza metali. 

 

Do odkrycia doszło w zeszłym roku na polach Normandii, która dla podkomendnych gen. Stanisława Maczka z 1. Dywizji Pancernej stała się areną zmagań z Niemcami od 8 sierpnia 1944 r. W ich trakcie wyjątkowo intensywna okazała się bitwa pod Falaise (12-21 sierpnia), w której polska jednostka odegrała szczególną rolę. 

 

Odnaleziona bransoletka-nieśmiertelnik została wykonana na indywidualne zamówienie i nie stanowiła standardowego wyekwipowania alianckich żołnierzy. Wygrawerowane napisy nie  pozostawiały cienia wątpliwości co do jej właściciela. „FR. KRĘŻAŁEK ŁĘKI – KROSNO POLISH ARMY IN BRITAIN” okazał się zatem kapitanem Franciszkiem Krężałkiem, urodzonym 15 września 1906 r. w podkarpackich Łękach (obecnie Łęki Dukielskie) oficerem Dowództwa Zaopatrywania dowodzonej przez gen. Maczka dywizji. 

 

Jeszcze wcześniej, bo w trakcie wojny obronnej we wrześniu 1939 r., Franciszek Krężałek dowodził plutonem karabinów maszynowych w składzie jednostek Wojska Polskiego, współtworzących improwizowaną linię obrony na południowo-wschodnich rubieżach państwa (tzw. Przedmościu Rumuńskim). Zdradziecki atak Sowietów 17 września 1939 r. zniweczył jednak zamysł realizacji tej koncepcji. 

 

Podobnie jak w przypadku wielu podobnych mu żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego jego dalszy szlak wiódł przez Węgry, Włochy i Francję. Po klęsce tej ostatniej wczesnym latem 1940 r. Franciszek Krężałek znalazł się wśród szczęśliwców, którym udało się przedostać do Wielkiej Brytanii. Tym samym wziął on udział w kolejnym odtworzeniu polskiej siły zbrojnej. 

 

Jako Oficer Zaopatrywania Dywizyjnej Kompanii Zaopatrywania był przez swoich przełożonych wysoko oceniany. Nie zaskakuje zatem, że jeszcze przed bojami w Normandii powierzono mu newralgiczną funkcję w Dowództwie Zaopatrywania 1. Dywizji Pancernej. Pełnił w nim funkcję oficera zaopatrywania w paliwo i inne płyny eksploatacyjne, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania tej jednostki. Planowanie, ewidencja oraz dystrybucja paliw, smarów i olei należały do jego podstawowych obowiązków.

 

Jak czas pokazał doskonale wywiązał się swoich zadań. Szczególnie krytyczną fazą działań podległych mu służb był pościg  za jednostkami niemieckimi wypieranym przez aliantów z obszaru Francji. Spowodował on gwałtowne wydłużenie się szlaków zaopatrzenia i jednoczesny wzrost zużycia materiałów pędnych.  Kapitan Krężałek oraz jego podkomendni wykazali się wówczas ogromnym  poświęceniem i operatywnością, walnie przyczyniając się do kontynuowania szybkiego przemieszczania się czołowych jednostek 1. Dywizji Pancernej.  Z wielkim uznaniem o ich pracy wyraził się sam gen. Stanisław Maczek.

 

Udziału wspomnianego oficera nie zabrakło również w pamiętnym zdobyciu Bredy (28-30 października 1944 r.) i nie mniej sławnym zajęciu bazy niemieckiej Marynarki Wojennej w Wilhelmshaven (5 maja 1945 r.). Po zakończeniu wojny zdecydował się na powrót do kraju. Jak wielu mu podobnych weteranów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, również on w kolejnych latach nie uniknął inwigilacji ze strony komunistycznej bezpieki. Zmarł w kwietniu 1965 r. 

 

U schyłku ubiegłego roku na jednym z portali społecznościowych zrobiło się głośno o jego wspominanej bransoletce-nieśmiertelniku. Z francuskim znalazcą artefaktu kontakt nawiązał wówczas syn kapitana, p. Marek Krężałek. Jak się okazało p. Hektor (bo tak brzmi imię znalazcy) z miejsca zadeklarował chęć przekazania znaleziska p. Markowi. W tym celu w sierpniu osobiście przybędzie do Krosna, a przekazanie bransoletki-nieśmiertelnika nastąpi w tamtejszym Prywatnym Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych. 

 

Informacje dotyczące cennego znaleziska pochodzą z profilu społecznościowego wspomnianej wyżej placówki. Z kolei informacje o kapitanie Franciszku Krężałku zaczerpnięte zostały z tekstu opracowanego przez p. Lesława Wilka. 

 

Jako uzupełnienie tekstu zamieszczono fotografie m.in. ze zbiorów Marka Krężałka oraz Prywatnego Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych.