Skip to main content

Sprawa wymordowania polskich oficerów przez sowiecką bezpiekę (kwiecień-maj 1940 r.) okazała się na tyle problematyczna w gronie tzw. Wielkiej Trójki (Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Sowieckiego), że Józef Stalin zdecydował się nadać tej zbrodni własną interpretację. Służyć temu miało powołanie komisji śledczej, znanej jako Komisja Burdenki.  

 

Jej przewodniczącym został osobisty lekarz Stalina – Nikołaj Burdenko. W skład komisji powołanej 13 stycznia 1944 r. weszli m.in. metropolita kijowski i halicki Mikołaj, naczelnik Wojskowej Akademii Inżynieryjnej gen. Aleksander Gundorow oraz przewodniczący Komitetu Wykonawczego Rady Towarzystwa Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca Siergiej Kolesnikow.

 

To właśnie temu gronu powierzono potwierdzenie „właściwej” interpretacji mordu w Katyniu, forsowanej przez sowiecką propagandę od pierwszych chwil ujawnienia prawdy o polskich oficerach (tj. od kwietnia 1943 r.). Według tej wersji, odpowiadać za nią mieli Niemcy po opanowaniu Smoleńszczyzny we wrześniu 1941 r. (Katyń znajduje się w zachodniej części tego regionu). 

 

„Dochodzenie" komisji prowadzone od 13 do 24 stycznia 1944 r. było typową dla sowieckiego reżimu groteską. Wnioski z wizji lokalnej, oględzin szczątków oraz przesłuchań wyselekcjonowanych przez NKWD świadków zostały z góry ustalone.

 

Obecnie dysponujemy dokumentem, który posłużył za materiał wyjściowy dla komunikatu komisji, a który opracowano na kilka dni przed jej powołaniem. Jego współautorem był Wsiewołod Mierkułow – faktyczny… koordynator mordu na polskich oficerach. 

 

Sowieci próbowali wykorzystać raport Komisji Burdenki podczas procesów norymberskich, by zrzucić winę za zbrodnię katyńską. Bez skutku. W kolejnych dziesięcioleciach dokument ten stanowił jednak podstawę kremlowskiej propagandy w tej sprawie.

 

Według kwestionowanej obecnie wersji u schyłku życia Burdenko miał w poufnej rozmowie stwierdzić, że za zbrodnię katyńską odpowiadali funkcjonariusze NKWD. Po wojnie doznał dwukrotnie zawału serca i zmarł w listopadzie 1946 r.

 

Dopiero niecałe dwa lata przed upadkiem Związku Sowieckiego, w kwietniu 1990 r. Kreml oficjalnie przyznał, że za wymordowanie polskich oficerów odpowiadał Stalin oraz ścisłe grono jego współpracowników.

 

Dla spragnionych wiedzy: 

 

T. A. Kisielewski, Katyń. Zbrodnia i kłamstwo, Poznań 2008

J. Trznadel, Powrót rozstrzelanej armii, Komorów 1997

Katyń. Relacje, wspomnienia, publicystyka, wstęp i oprac. A. L. Szcześniak, Warszawa 1989