Przejdź do treści

Gdy w sierpniu 1409 r. posłowie zakonu krzyżackiego wypowiedzieli wojnę Królestwu Polskiemu, zdawać się mogło, że zwycięstwo rycerzy mnichów jest nieuniknione. Ich pruskie władztwo zdawało się przeżywać swoje najlepsze lata, a rezydujący w Malborku wielki mistrz Ulrich von Jungingen mógł liczyć na wsparcie europejskiego rycerstwa. 

 

Nieprzypadkowo zatem podjęcie wyzwania przez polskiego monarchę (a zarazem zwierzchniego władcę Wielkiego Księstwa Litewskiego) w osobie Władysława Jagiełły przez wielu postrzegane było jako zapowiedź jego nieuchronnej klęski. Nie minęło jednak nawet dwanaście miesięcy, a na polach nieopodal wioski Grunwald pozornie niewzruszona potęga niemieckiego zakonu została przez polskie, litewskie i ruskie rycerstwo w decydującym starciu skruszona i upokorzona. 

 

Nieprzypadkowo zatem 15 lipca 1410 r. to jedna z najlepiej znanych dat w polskich dziejach, a król Jagiełło, któremu koronę dane było nosić przez blisko pół wieku (w latach 1386-1434) w polskiej historiografii zgodnie uznawany jest za przedstawiciela ścisłego grona naszych najwybitniejszych władców. Nie zaskakuje zatem okoliczność, że wspomniany pozostawał punktem odniesienia również dla późniejszych pokoleń.

 

Wielokrotnie znajdywało to swój przejaw także w szczególnie trudnym okresie zaborów, kiedy to polska państwowość, pomimo różnego typu kadłubowych atrap faktycznie nie istniała. Do uczczenia pamięci wielkiego monarchy doszło m.in. w miejscu jego zgonu, tj. w Gródku (obec. Horodok na Ukrainie), w którym zatrzymał się on w trakcie podróży w głąb Rusi (miał tam odebrać hołd uznającego zwierzchność Polski hospodara mołdawskiego Stefana II). 

 

To właśnie w tej usytuowanej ok. 30 km na zachód od Lwowa miejscowości (swoją drogą przez pierwszego Jagiellona na polskim tronie szczerze lubianej) wzniesiono pomnik ku czci wspomnianego władcy. Doszło do tego w liturgicznym dniu szczególnie czczonego przez Jagiełłę św. Michała Archanioła, tj. 29 września 1903 r. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był wybitny teolog, filozof i znawca prawa kanonicznego (a przy okazji również proboszcz parafii w Buczaczu) ks. Tadeusz Gromnicki. 

 

Zachęta do wzniesienia monumentu została przezeń zwerbalizowana już sześć lat wcześniej, kiedy to podczas odbywających się w Gródku uroczystości upamiętniających Adama Mickiewicza oznajmił: „Ten król wart przecież widomego, pięknego pomnika. Nie ma go dotąd nigdzie w Polsce całej. Zdaje się jakby czekał właśnie na was… Nie dajcie sobie zabrać tego zaszczytu pierwszeństwa”. 

 

Idea ks. Gromnickiego padła na podatny grunt i tym samym, dzięki zaangażowaniu cenionego lwowskiego rzeźbiarza Juliusza Wojciecha Bełtowskiego, doczekała się swojej realizacji we wspomnianym roku 1903. Wykonany w stylistyce realistycznej monument wraz z podstawą liczył 5 metrów wysokości, a sam Władysław Jagiełło ukazany został jako monarcha w sile wieku, a zarazem nie bez znamion królewskiego majestatu.  

 

Uroczystość odsłonięcia pomnika okazała się pełnowymiarową manifestacją patriotyczną. Niemal każdy dom w mieście zdobiły polskie flagi i napisy „Cześć królowi Jagielle!”. W wydarzeniu udział wzięli m.in. lwowscy dostojnicy kościelni i przedstawiciele lokalnej administracji. Gościem szczególnym okazał się marszałek krajowy (w ramach Autonomii Galicyjskiej) Stanisław Badeni. 

 

Czas pokazał, że pogromca krzyżaków pod Grunwaldem doczekać miał się kolejnych pomników – m.in. w Krakowie, Nowym Sączu, a nawet w Nowym Jorku. Niemniej to właśnie pomnik w Gródku (notabene od 1906 r. zwanym już oficjalnie Gródkiem Jagiellońskim) był szczególnym, gdyż wzniesionym dla upamiętnienia ostatnich dni życia wielkiego króla. 

 

Monument jemu poświęcony przyciągał nie tylko miejscową społeczność, ale również przedstawicieli administracji samorządowej ze Lwowa. Tak było zarówno w ostatnich latach funkcjonowania Autonomii Galicyjskiej, jak również po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Nie brakowało zatem uroczystości organizowanych z okazji rocznic związanych z osobą Władysława Jagiełły. 

 

Pomnik nie przetrwał wojennej zawieruchy. We wrześniu 1939 r., jeszcze przed przekazaniem zajętego przez Niemców miasta sowieckiej administracji, rzeźbę polskiego władcy strącili z piedestału ukraińscy bojówkarze. 17 września (lub niewiele później) przeniesiono ją na tyły siedziby urzędu miejskiego, a następnie zakopano przy ul. Wałowej. Niewykluczone, że stanowi obecnie część fundamentów wzniesionego na tym miejscu budynku. 

 

Świadectwem zamiłowania założyciela dynastii jagiellońskiej do miejscowości, w której niegdyś wznosił się ów monument, jest Pomnik Serca Władysława Jagiełły. Upamiętnia serce króla, które do dziś spoczywa w ufundowanym przezeń (w 1429 r.) kościele klasztornym oo. franciszkanów. 

  

Dla spragnionych wiedzy: 

 

S. S. Niecieja, Kresowa Atlantyda. Historia i mitologia miast kresowych, t. XXI, Opole 2024

M. Orłowicz, Ilustrowany przewodnik po Galicyi, Bukowinie, Spiszu, Orawie i Śląsku Cieszyńskim, Lwów 1919 

G. Rąkowski, Przewodnik po Ukrainie Zachodniej, część III: Ziemia Lwowska, Pruszków 2007