Przejdź do treści
W czasie II wojny światowej do zmagań z okupantami czynni włączyli się również harcerze przedwojennego Związku Harcerstwa Polskiego. Zakonspirowani pod nazwą Szare Szeregi wielokrotnie wykazywali się oddaniem sprawię niepodległościowej, w wielu przypadkach płacąc za to najwyższą cenę. Z okazji przypadającego dziś święta harcerskiego – Dnia Myśli Braterskiej – zapraszamy do lektury tekstu przybliżającego dzieje Szarych Szeregów w Warszawie:
 

Rozbudowa struktur międzywojennego Związku Harcerstwa Polskiego oraz popularność idei skautingu sprawiły, że w chwili objęcia terytorium II RP okupacją niemiecką i sowiecką organizacja ta zrzeszała ok. 300 tys. członków. Została ona wykorzystana w warunkach wojennych, co Jerzy Jabrzemski określił jako ewenement antyniemieckiego podziemia na skalę całej Europy[1].

 

Rozmach konspiracyjnej aktywności harcerzy Szarych Szeregów imponuje. Oblicza  się bowiem, że w trakcie okupacji przeprowadzili oni tysiące akcji różnego typu w ramach m.in. tzw. małego sabotażu oraz regularnych walk prowadzonych w toku Powstania Warszawskiego. To zresztą właśnie w stolicy doszło do formalnego zawiązania Szarych Szeregów, dzień przed kapitulacją miasta (tj. 27 września 1939 r.), w mieszkaniu przy ul. Noakowskiego 12 należącym do Stanisława Borowieckiego, Szefa Głównej Kwatery Męskiej ZHP[2]. Funkcję naczelnika harcerzy powierzono harcmistrzowi Florianowi Marciniakowi, z czasem wsławionego zaplanowaniem pamiętnej Akcji pod Arsenałem[3]

 

Sformowano także osobną organizację dla dziewcząt, koordynującą działania struktur 
o kryptonimach „Bądź gotów” i „Związek Koniczyn”. Na ich bazie powołano Pogotowie Harcerek, podejmujące pomocnicze czynności wojskowe (łączność, aprowizacja etc.), działalność edukacyjną (m.in. wsparcie logistyczne przy tajnym nauczaniu i kolportażu tzw. bibuły) oraz pomoc najmłodszym i zniedołężniałym w ramach służby cywilnej. Rok wcześniej podjęto działania na rzecz przygotowania obu organizacji (tj. żeńskiej i męskiej) tworzących dotychczasowe ZHP do działania w warunkach klęsk żywiołowych i wojennych. Z oczywistych względów prawdziwym egzaminem okazała się jednak wspólna napaść na Polskę III Rzeszy i Związku Sowieckiego we wrześniu 1939 r.[4].

 

Organizacja stołeczna 

 

Obszarem szczególnej aktywności Szarych Szeregów (nazwa ta, pierwotnie stosowana w wyłącznie w strukturach poznańskich, wraz z początkiem roku 1940 została przyjęta dla całej organizacji) była Warszawa, siedziba jednego z dystryktów Generalnego Gubernatorstwa. W odróżnieniu od chorągwi z innych obszarów Polski (gdzie komendy tzw. Uli kierowały terenowymi hufcami o często zróżnicowanej specyfice), „Ul Wisła” zarządzał całą stołeczną strukturą, uznawaną za spójną całość. Wynikało to z wielkomiejskiej specyfiki Warszawy wymuszającej odmienny tryb podejmowanych działań niż w przypadku mniejszych ośrodków miejskich. Od 1 października 1939 r. funkcję komendanta Chorągwi Warszawskiej (podzielonej na trzy okręgi) pełnił hm. Władysław Dehnel „Felikisiak”.

 

Pomimo konsekwentnego dążenia do organizacyjnej centralizacji nie brakowało oddolnych inicjatyw podejmowanych przez poszczególne drużyny. Także z tego względu, że za sprawą ścisłej konspiracji część z nich przez dłuższy czas działała w izolacji lub w bezpośredniej współpracy z m.in. ze Związkiem Walki Zbrojnej. Formowaniu warszawskich struktur towarzyszyły też inne trudności – w tym zwłaszcza niedobór kadry instruktorskiej, zdziesiątkowanej w toku kampanii wrześniowej, a także przetrzymywanej w obozach jenieckich i koncentracyjnych[5]. Oprócz Szarych Szeregów, w stolicy funkcjonowało też kilka osobnych struktur bazujących na etosie i metodyce skautowej – m.in. kadry przyszłego Batalionu „Wigry” oraz Hufce Polskie sympatyzujące z ideami Narodowej Demokracji[6].

 

Specjalizacja

 

Zgodnie z wytycznymi Głównej Kwatery z listopada 1942 r., w strukturach warszawskich wprowadzono podział na trzy szczeble organizacyjne oparte na podziale wiekowym (określanego też jak „Dziś”, „Jutro”, i „Pojutrze”): „Zawiszę” (12-14 lat), Bojowe Szkoły (15-17 lat) i Grupy Szturmowe (powyżej 17 roku życia)[7]. Szczególnie ta pierwsza rozwijała się w tempie niemal skokowym, osiągając do połowy kolejnego roku stan przeszło 1000 rekrutów. Z kolei uczestnicy Bojowych Szkół wdrażali założenia małego sabotażu, akcji „N” (tj. działań propagandowych wśród przedstawicieli niemieckiej administracji w Generalnym Gubernatorstwie), a także podejmowali działalność wywiadowczą (koordynowaną przez Wywiad i Informacje Szarych Szeregów). Zadania Grup Szturmowych, skupiających najstarszych wiekiem i najbardziej doświadczonych harcerzy, polegać miały na bezpośrednich konfrontacjach z niemieckim okupantem, przede wszystkim w ramach współpracy z Kierownictwem Dywersji (Kedywem) Komendy Głównej Armii Krajowej[8].

 

Podjęto ponadto szeroko zakrojoną akcję „M”, tj. działalność wśród młodzieży niezrzeszonej w strukturach Szarych Szeregów: wychowanków sierocińców i domów opieki oraz dzieci wywodzących się z rodzin dysfunkcyjnych. Z tych ostatnich, określanych mianem „Gigantów”, udało się nawet utworzyć osobną drużynę w Śródmieściu. 

 

Ze względu na wspomniane niedobory kadrowe, przykładano dużą wagę do szkolenia na wszystkich szczeblach – w tym zwłaszcza instruktorów, drużynowych i zastępowych. Jako nośnikiem organizacyjnych treści posługiwano się kolportowanymi przy niemałym ryzyku publikacjami konspiracyjnymi (m.in. „Źródło”, „Brzask”, „Drogowskaz”), znacząco ułatwiającymi pracę formacyjną. Ta z kolei była tym bardziej istotna, że dotyczyła nie tylko rzeczywistości okupacyjnej, ale  uwzględniała też perspektywę powojenną. 

 

Ważną funkcją Szarych Szeregów była ponadto obserwacja przemieszczeń i koncentracji jednostek niemieckich (tzw. akcja „WISS”). Warto nadmienić, że jako szczególnie istotny etap szkolenia traktowano Bojowe Szkoły, postrzegane w Głównej Kwaterze w swoiste poligony doświadczalne dla ogólnokrajowych organizacji harcerek i harcerzy. Szkolenia z obsługi broni czy walki wręcz prowadzono m.in. w okolicach Warszawy (Kampinos, Las Kabacki, Lasy Chojnowskie, Sękocin etc.)[9].

 

 

Ze względu na próby infiltracji struktur Szarych Szeregów przez niemiecką bezpiekę (nierzadko zresztą niestety zwieńczone powodzeniem – vide aresztowanie naczelnika Marciniaka 6 maja 1943 r.), konspiracja harcerska – w tym także w Warszawie – ulegała wymuszonym okolicznościami przemianom. Stąd wynikła m.in. reorganizacja miejscowej Chorągwi w marcu 1944 r. której komendantem został wówczas hm. Jan Rossman „Wacek” (do 6 czerwca gdy zastąpił go w tej funkcji hm. Stefan Mirowski „Prawdzic”). Wprowadzone zmiany przewidywały podział struktur na sześć bloków: „Zamek” (Śródmieście), „Radiostacja” (Mokotów), „Prochownia” (Ochota), „Cytadela”, (przemianowany na „Chrobry” – Żoliborz), „Reduta” (Wola) i „Bazylika” (Praga)[10]. Oceniano je jako funkcjonalne i takie też posłużyły za podstawę działań Szarych Szeregów w trakcie Powstania Warszawskiego. 

 

Represje i mały sabotaż

 

Niemcy szybko zdali sobie sprawę z uczestnictwa w konspiracji  organizacji harcerskiej. Stąd nierzadko dochodziło do aresztowań jej zdekonspirowanych przedstawicieli  przez m.in. Kripo (policji kryminalnej) i Gestapo. Pochwyconych traktowano na równi z pełnoletnimi „bandytami” ze struktur m.in. Armii Krajowej, co przejawiało się torturami i egzekucjami. Wielu z nich znalazło się również wśród ofiar niemieckich obozów zagłady. Przyjmuje się, że najwięcej harcerzy zginęło właśnie w obozach koncentracyjnych, bo aż 22% ogólnego stanu. Niemcy stosowali też wobec więzionych harcerzy niekiedy wymyślne techniki tortur. To nie wpłynęło na ograniczenie aktywności Szarych Szeregów, zwłaszcza w realizowaniu założeń tzw. małego sabotażu. Wystarczy wspomnieć dokonanie Aleksego Dawidowskiego „Alka” z 11 lutego 1942 r. kiedy to usunął on zamontowaną na cokole pomnika Mikołaja Kopernika niemieckojęzyczną tablicę[11], a cała sytuacja odbyła się w pobliżu oddalonego o ledwie kilkadziesiąt metrów posterunku niemieckiej policji. 

 

Oprócz tego typu brawurowych akcji harcerze umieszczali na murach nalepki i napisy o treści patriotycznej oraz tzw. kotwice Polski Walczącej (np. na usytuowanym na Placu Unii Lubelskiej Pomniku Lotnika w maju 1942 r.). Nie zabrakło również odniesień do egzekucji dokonanej w nocy z 26 na 27 grudnia 1939 r. na mieszkańcach podwarszawskiego wówczas Wawra. Stąd napisy „Wawer” na licznych budynkach stolicy w pierwszą rocznice tej masakry. 

 

Akcje zbrojne 

 

Harcerze nie ograniczali swojej działalności tylko do małego sabotażu. Wysoką sprawność bojową sformowanych z adeptów Szarych Szeregów batalionów „Zośka” i „Parasol” wykazać miały zmagania w toku Powstania Warszawskiego[12]. Jednak już we wcześniejszych latach przyszli powstańcy przeprowadzili szereg udanych akcji, których nie powstydziliby się ich bardziej doświadczeni koledzy z organizacji konspiracyjnych. Za najbardziej spektakularne tego typu przedsięwzięcie uważa się zamach na Franza Kutscherę, dowódcę SS i policji na dystrykt warszawski. 

 

Akcję przeprowadzono 1 lutego 1944 r. w odpowiedzi na terror stosowany z jego polecenia wobec ludności Warszawy. Realizacja tego zamierzania była tym bardziej utrudniona, że ów zbrodniarz starannie ukrywał swoją tożsamość. Kutschera był najwyższym rangą niemieckim dygnitarzem, który zginął z rąk przedstawicieli polskiego Państwa Podziemnego. Jeszcze wcześniej – tj. 7 września 1943 r. – harcerze dokonali egzekucji na Franzu Bürklu, wyjątkowo okrutnym funkcjonariuszu SS na Pawiaku[13]. Nie sposób nie wspomnieć także o obrosłej legendą akcji pod Arsenałem 26 marca 1943 r., w trakcie której udało się odbić więźniów Pawiaka. 

 

Na warszawskich barykadach  

 

W szczytowym okresie rozwoju stołecznych struktur (tj. w marcu 1944 r.) „Ul Wisła” liczył 2250 aktywnych członków. Nic zatem dziwnego, że nie mogło ich zabraknąć także podczas Powstania Warszawskiego. Harcerki i harcerze z Szarych Szeregów wykazali się wówczas nadzwyczajną ofiarność w trakcie Powstania Warszawskiego. Nierzadko stanowili trzon oddziałów na poszczególnych odcinkach obrony, tak jak miało to miejsce między 1 a 11 sierpnia na Reducie Wawelskiej. Wiele/wielu z nich (w tym zwłaszcza dziewczęta) udzielało się również w służbach medycznych. W związku z odcięciem Stefana Mirowskiego w zgrupowaniu na Ochocie, komendanturę Chorągwi powierzono hm. Jerzemu Jabrzemskiemu „Wojtkowi” (u schyłku sierpnia zastąpił go hm. Władysław Olędzki „Papy”). 

 

W realiach niedoboru środków łączności ogromną rolę odegrała Harcerska Poczta Polowa. Z kolei bataliony „Zośka” i „Parasol” znalazły się w składzie Zgrupowania „Radosław” biorąc udział m.in. w uwolnieniu więźniów przetrzymywanych na tzw. Gęsiówce[14] oraz walkach na Woli i Starówce. O skuteczności i determinacji Szarych Szeregów dotkliwie przekonali się m.in. podkomendni bezwzględnego Oskara Dirlewangera w trakcie walk na kierunku Ogrodu Saskiego i Pałacu Brühla[15].

 

Po „wyzwoleniu”  

 

Podobnie jak w przypadku „dorosłych” struktur konspiracyjnych, również Szare Szeregi uległy znacznemu wykrwawieniu w efekcie zmagań zarówno z okupantem niemieckim jak i sowieckim. W trakcie Powstania Warszawskiego poległo 21% stanu Chorągwi Warszawskiej[16]. Ocaleli zostali w dużej mierze rozproszeni po obozach przejściowych m.in. w Pruszkowie. Wraz z wkroczeniem Sowietów, a w nieco dalszej perspektywie instalowania przez Kreml tzw. władzy ludowej, kadrę Szarych Szeregów skwapliwie wyłapywano, osadzono w miejscach przetrzymywania NKWD i UB bądź też fizycznie eliminowano[17]

 

Nie zabrakło ich również w oddziałach Podziemia Niepodległościowego, których członkowie zdecydowali się kontynuować zbrojny opór także w tzw. realiach pojałtańskich. Wraz z odtwarzaniem struktur ZHP część instruktorów i harcerzy, którym udało się przetrwać wojenną zawieruchę, włączyła się w ów spontaniczny ruch, który po kilku latach (tj. w lipcu 1948 r.) został wcielony do nowopowstałego Związku Młodzieży Polskiej, odpowiednika sowieckiego Komsomołu. Dla zdecydowanej większości z nich aktywność w ramach tej organizacji była rzecz jasna wykluczona.  

 

Dla spragnionych wiedzy: 

 

S. Broniewski, Całym życiem. Szare Szeregi w relacji naczelnika, Warszawa 1982 

G. Giura, Pełnić służbę Bogu i Polsce, Harcerstwo polskie („Hufce Polskie”) 1939-1945, Warszawa 1998 

J. Jabrzemski, Harcerze z Szarych Szeregów, Warszawa 1997 

G. Nowik, Straż nad Wisłą. Okręg Szarych Szeregów Warszawa-Praga 1939-1945, Warszawa 2002

S. Piątkowski, Harcerstwo Polskie w okresie okupacji 1939-1945 w: „Biuletyn IPN” nr 5-6 (114-115)/2010, s. 29-35

B. Troński, Tędy przeszła śmierć, Toruń 2014

 


 


[1] J. Jabrzemski, Harcerze z Szarych Szeregów, Warszawa 1997, s. 19

[2] G. Nowik, Straż nad Wisłą, t. I: Okręg Szarych Szeregów Warszawa-Praga 1939-1942, Warszawa 2001, s. 179

[3] Przeprowadzonej 26 marca 1943 r. w zamiarze uwolnienia Jana Bytnara „Rudego”, uczestnika konspiracyjnych struktur w ramach właśnie Szarych Szeregów oraz małego sabotażu – zob. M. Roszkowski, Jan Rodowicz „Anoda”. Jeden z pokolenia, Warszawa 2017, s. 70-75

[4] W poznańskim Pogotowiu Harcerzy uruchomionym w odpowiedzi na niemiecką napaść uczestniczył wspominany Florian Marciniak kierując m.in. akcjami przeciwpożarowymi oraz zmierzającymi do zabezpieczenia urzędów państwowych – zob. S. Broniewski, Florian Marciniak naczelnik Szarych Szeregów, Warszawa 1988, s. 109-110

[5]J. Jabrzemski, Op. cit., s. 139 

[6] G. Giura, Pełnić służbę Bogu i Polsce, Harcerstwo polskie („Hufce Polskie”) 1939-1945, Warszawa 1998, s. 37-39

[7] S. Broniewski („Stefan Orsza”), Całym życiem. Szare Szeregi w relacji naczelnika, Warszawa 1983, s. 90

[8]J. Jabrzemski, Op. cit., s. 155

[9] G. Nowik, Straż nad Wisłą, t. II: Hufce Grup Szturmowych Bojowych Szkół i Zawiszy na Pradze 1942-1944, Warszawa 2001, s. 583 

[10] J. Jabrzemski, Op. cit., s. 146

[11] jw., s. 141

[12] Jw., s. 163

[13] W. Bartoszewski, 1859 dni Warszawy, Kraków 2008, s. 550 

[14] B. Troński, Tędy przeszła śmierć, Warszawa 1993, s. 49-50

[15] S. Kuklińska, Oskar Dirlewanger: SS-Sonderkommando „Dirlewanger”, Warszawa 2021, s. 194

[16] J. Jabrzemski, Op. cit., s. 172

[17] Taki los spotkał m.in. Jana Rodowicza „Anodę”, podharcmistrza i członka Grup Szturmowych Szarych Szeregów, zmarłego 7 stycznia 1949 r. najprawdopodobniej w efekcie tortur zastosowanych wobec niego przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa – zob. M. Roszkowski, Op. cit., s. 212-214