Przejdź do treści

Przedwojenna Polska należała do jednych z najgorzej zmotoryzowanych krajów w Europie. Do przyczyn hamujących rozwój motoryzacji należał z jednej strony brak utwardzonych dróg, a z drugiej wysokie koszty eksploatacji pojazdów. Średnia gęstość dróg w międzywojennej Polsce wynosiła 11 km na 100 km2.  

Fatalna sytuacja panowała w województwach wschodnich, gdzie na obszar 100 km2 przypadało statystycznie 2 km dróg utwardzonych. W 1938 r. w Polsce było zarejestrowanych zaledwie 55 tys. pojazdów mechanicznych. „Drogowcy” narzekali nie tylko na problemy związane z ówczesną infrastrukturą, ale przede wszystkim – na wysokie ceny paliwa.     

W 1937 r. w sprzedaży były dostępne mieszanki spirytusowo-benzynowe, które kosztowały wówczas 58 groszy za litr. Czysta benzyna była nieco droższa; w tym czasie trzeba było za nią zapłacić 60 groszy. Wspominał o tym m.in. „Express Lubelski i Wołyński”:

„Mieszanki specjalne wysokowartościowe istnieją już w sprzedaży od przeszło roku, a sprzedawane są w tych miejscach tylko, w których obok pompy z mieszanką specjalną znajduje się pompa z popularną mieszanką spirytusową. Konsument ma więc do wyboru: albo typowe paliwo w cenie, jak np. w Warszawie 58 gr za litr, lub mieszankę specjalną, przeznaczoną dla najnowocześniejszych silników samochodowych, oczywiście droższą. 

W świetle powyższego stwierdzić należy, iż nic nowego na rynku paliw nie zaszło, istnieją nadal i istnieć będą trzy gatunki paliwa samochodowego, mianowicie mieszanka spirytusowa, czysta benzyna i mieszanka specjalna – zaspakajająca w ten sposób całą rozciągłą skalę wymagań konsumenta”. (Nieuzasadnione alarmy, „Express Lubelski i Wołyński”, nr 313 (1937), s. 7.) 

Dla porównania, mniej więcej w tym samym okresie w Stanach Zjednoczonych litr benzyny kosztował niemal trzykrotnie mniej (w przeliczeniu – około 22 groszy), zaś w Anglii – około 37,5 grosza. Ceny paliwa były wysokie, zwłaszcza w zestawieniu z jego zużyciem. Samochody poruszające się po polskich drogach w okresie międzywojennym cechowały się relatywnie dużym spalaniem paliwa. 

Dla przykładu Fiat 508 III zużywał około 8–9 litrów na 100 km, natomiast Chevrolet Master nawet 14–16 litrów. Zakup paliwa był sporym wydatkiem, biorąc pod uwagę ówczesne pensje. Według danych „Małego Rocznika Statystycznego” z 1937 r. tygodniowa polska płaca robotnicza w 1936 r. wynosiła 27,36 zł. W tych warunkach posiadanie samochodu i „jazda dla przyjemności” stanowiły luksus dostępny wyłącznie dla wybranych.

Dr Ewa Bukowska-Marczak