Przejdź do treści

W momencie wybuchu II wojny światowej Toruń – stolica ówczesnego województwa pomorskiego liczył niemal 80 tys. mieszkańców. 3,2% ludności deklarowało niemiecką narodowość. 7 września 1939 r. oddziały Wehrmachtu zajęły miasto. W kolejnych dniach okupant zlikwidował polskie szkoły, media, stowarzyszenia i organizacje społeczne oraz kulturalne. 

 

Funkcjonariusze policji bezpieczeństwa SiPo już we wrześniu przeprowadzili pierwsze aresztowania i egzekucje polskiej i żydowskiej ludności Torunia. 26 października 1939 r. miasto (odtąd niemiecki Thorn) zostało włączone do rejencji bydgoskiej Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie III Rzeszy. W ramach operacji Tannenberg kontynuowano represyjną politykę. Tysiące obywateli Rzeczypospolitej trafiło do więzień, stanęło przed hitlerowskimi sądami, które niejednokrotnie wymierzały karę śmierci. 

 

Jeszcze przed wybuchem wojny w RSHA ( główny urząd bezpieczeństwa Rzeszy) sporządzono Sonderfahndungsbuch - listę proskrypcyjną Polaków-„wrogów niemczyzny”.Za likwidację wymienionych w niej tysięcy polskich nauczycieli, prawników, organizatorów życia społecznego, samorządowców, ziemian, przedsiębiorców a także rzemieślników i rolników odpowiadały SS oraz formacje policyjne m.in. służba bezpieczeństwa SD oraz specjalna grupa operacyjna policji bezpieczeństwa Einsatzkommando 16 (EK16). 

 

Na terenie Torunia i dawnego powiatu toruńskiego dowodził nią SS-Hauptsturmführer (kapitan) i komisarz kryminalny Hans-Joachim Leyer. Od października 1939 r. przez kolejne kilka miesięcy, w realizacji polityki represji uczestniczył  SS-SturmbannführerOtto Weberstedt. W działaniach eksterminacyjnych zbrodniczą rolę odegrali również członkowie niemieckiej organizacji paramilitarnej Volksdeutscher Selbstschutz nadzorowanej  przez SS. 

 

Część z nich przed wojną zamieszkiwała terytorium Rzeczypospolitej, tworząc niemiecką społeczność. Niemcy mieszkający poza terytorium Rzeszy m.in. na terenie Polski byli określani jako volksdeutsche. Stanowisko dowódcy Selbstschutzu na miasto Toruń i powiat toruński objął SS-Sturmbannführer Helmut Kurt Zaporowicz (od grudnia 1939 – Görz). Jesienią 1939 r. toruński Selbstchutz liczył 256 członków. 

 

Aresztowanych Polaków więziono w tymczasowym obozie (Zivilinternierungslager) na terenie Fortu VII twierdzy Toruń (ob. ul Polna 1), początkowo pod strażą Wehrmachtu, a od 26 października 1939 r.  przez Selbstschutz. Dowódcą toruńskiego Selbstschutzu był Karl Friedrich Strauss, przed 1 września – właściciel zakładu stolarskiego. Cześć więźniów obozu przy Forcie VII wywieziono do obozów w Nowym Porcie (Gdańsk), a później do KL Stutthof. 

 

15 października 1939 r. wizytę w Toruniu złożył inspektor III północnego okręgu Selbstschutzu, SS-Oberführer Ludolf-Hermann von Alvensleben. Powiedział wówczas: „Jeżeli wy, z Selbstschutzu, jesteście mężczyznami, to żadnemu Polakowi w tym niemieckim mieście nie przyjdzie więcej na myśl mówić po polsku. Miękkością i słabością nigdy jeszcze niczego nie zbudowano. Musicie być nieubłagani i usunąć wszystko, co nie jest niemieckie. Zdawać sobie musicie jednak również sprawę z tego, że nie masa narodu polskiego, lecz inteligencja polska podszczuwała do tej wojny”.

Po wizycie von Alvenslebena Strauss oraz wspomniani wyżej oficerowie SS zdecydowali o rozstrzelaniu grupy kilkuset więźniów uznanych za „wrogów Rzeszy”. Jako miejsce kaźni wybrano las w Barbarce (obecnie w graniach Torunia, w północnej jego części). 

 

Polscy więźniowie wykopali siedem masowych grobów. Pierwsza egzekucja w lesie Barbarka miała miejsce 28 października 1939 r. Wśród ok. 130 pomordowanych Polaków byli m.in. nauczyciele Leon Filcek i Franciszek Żmich, prawnicy Stanisław Strzyżowski i Paweł Ossowski, b. starosta chełmiński z którym Alvensleben miał zadawniony konflikt, a także księża rzymskokatoliccy: Roman Gdaniec, Stanisław Główczewski, Antoni Januszewski, Czesław Lison, Mieczysław Mencel i Jan Pronobis. 

 

Ponadto rozstrzelano m.in. chełmżyńskiego wójta Jana Monarskiego, ławnika Jana Brzeskiego oraz grupę innych osób, w tym również dwie kobiety. Kolejne egzekucje kilkudziesięcioosobowych grup więźniów odbywały się w kolejne środy 8, 15, 22 i 29 listopada oraz 6 grudnia 1939 r. Więźniów konwojowanych przez Selbstschutz wożono skonfiskowanymi samochodami ciężarowymi polskiej firmy wędliniarskiej Eksportowa Przetwórnia Mięsna Stanisław Jaugsch i S-ka w Toruniu. 

 

Ofiary pochodziły z Torunia, Chełmży, Brzeczki, Skąpego, Gostkowa, Brzozy i innych miejscowości. Łącznie w Barbarce zamordowano ok. 600 osób. Od połowy listopada egzekucji dokonywali już sami bojówkarze Selbstchutzu. Zwykle plutonem egzekucyjnym osobiście dowodził Strauss. 

 

W 1944 r. Niemcy wydobyli z grobów szczątki kilkuset pomordowanych w Barbarce i spalili je w urządzonym nieopodal palenisku. We wrześniu i październiku 1945 r. przeprowadzono ekshumację ofiar mordu. Wówczas wydobyto szczątki 87 ofiar. 

 

Bezpośredni inspiratorzy i wykonawcy zbrodni w lesie Barbarka nie ponieśli zasłużonej kary. W czerwcu 1969 r. sąd krajowy w Berlin-Moabit uniewinnił Karla Friedricha Straussa oraz innych członków toruńskiego Selbstschutzu. Ludolf-Hermann von Alvensleben zmarł 1 kwietnia 1970 r. w wieku 69 lat, w Santa Rosa de Calamuchita  (Argentyna). 

 

Dla spragnionych wiedzy:

 

T. Ceran, Zbrodnia pomorska 1939. Początek ludobójstwa niemieckiego w okupowanej Polsce, Bydgoszcz 2024

T. Jaszowski, C. Sobecki, Niemy świadek: zbrodnie hitlerowskie w toruńskim Forcie VII i w lesie Barbarka, Bydgoszcz 1971